|
Dnia 7 czerwca 2010 klasa 1f pod przewodnictwem p. Anny Talewskiej i p. Anny Zakrzewskiej wyruszyła w podróż swojego życia. O godz. 6:50 prawie wszyscy stawili się przed szkołą gotowi do drogi. Ostatnią ze spóźnialskich była Sylwia W., która kroczyła dumnie do autobusu xD. Pojechaliśmy... Pierwszym naszym przystankiem był malowniczy Zamość, w którym otrzymaliśmy gorące pozdrowienia od p. Marcina Górznego, za które serdecznie dziękujemy:* Spacerowaliśmy uliczkami miasta podziwiając piękne, ormiańskie kamienice. Wyruszyliśmy w dalszą drogę... Około godziny 19 dotarliśmy do celu naszej wyprawy- Ustrzyk Dolnych.

Następnego dnia podróżowaliśmy trasą Małej Obwodnicy Bieszczadzkiej, odwiedzając zaporę wodną w Solinie i Myczkowcach. Kolejnym punktem naszej wycieczki był rejs statkiem po Zalewie Solińskim. Nagła zmiana pogody nieco pokrzyżowała nam plany :( i wróciliśmy do ośrodka.
Trzeci dzień spędziliśmy na poligonie przy sąsiednim ośrodku. Atrakcjami było: strzelanie z łuku i wiatrówki, zajęcia alpinistyczne, konkurs strzelecki. Lecz najbardziej w pamięci utkwił nam rajd samochodami terenowymi. Wracając do miejsca zamieszkania wykąpaliśmy się w pobliskim strumyku, a następnie Justyna G. zrobiła pranie. Chłopcy korzystając z okazji, która mogła się więcej nie powtórzyć, przynieśli swoje ''pachnące'' skarpetki (o_O). Wieczorem zorganizowaliśmy ognisko i dyskotekę. Wraz z p. Zakrzewską bawiliśmy się fantastycznie.

Przedostatniego dnia ruszyliśmy trasą Dużej Obwodnicy Bieszczadzkiej. Wszyscy razem weszliśmy na Połoninę Caryńską (1297m n.p.m.). Po trudnej wspinaczce, szczęśliwi i zmęczeni dotarliśmy na sam szczyt, w nagrodę dostając własnoręcznie malowane aniołki bieszczadzkie. Po zejściu z góry wyruszyliśmy do Cisnej, gdzie odwiedziliśmy Siekierezadę, a następnie posililiśmy się w miejscowych knajpkach. Wróciliśmy do ośrodka. Po kolacji pragnęliśmy się wykąpać, lecz był mały problem - nie było wody! Pomogli nam sąsiedzi :).
Ostatniego dnia naszej wyprawy zwiedziliśmy Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku oraz Pałac w Łańcucie. Około godziny 21:30 szczęśliwie dotarliśmy do Siedlec. Chcąc nie chcąc musieliśmy wrócić do szarej rzeczywistości i spraw szkolnych.



Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się zorganizować kolejną wycieczkę :).
|